TEST: 9 najlepszych plecaków do miasta

Jak bardzo mężczyźni nie śmialiby się z żartów o tym, co mieści się w damskiej torebce, prawda jest taka, że sami lubią mieć przy sobie całkiem dużo różnych rzeczy. Osobiście uważam, że nie ma na noszenie tych różności lepszego sposobu, niż dobry plecak. Zebrałem i gruntownie przetestowałem 10 z nich, żeby móc wam powiedzieć, który jest najlepszy.

Victorinox Rolltop Laptop Backpack

Nie lubię rolltopów. Nie lubię i tyle. Nie dość, że uważam je za ergonomicznie upośledzone, to w dodatku zwyczajnie mi się nie podobają. Nie lubię też plecaków pozbawionych jakiegokolwiek organizera, oraz tych z jednym dużym worem komory głównej pakowanym od góry. Chyba nie muszę w związku z tym opisywać, jakie wrażenie zrobił na mnie Victorinox Rolltop Laptop Backpack, który łączy wszystkie wymienione wyżej cechy.

Być może natomiast zainteresuje was fakt, że po pierwszych dwóch dniach testów całkowicie zmieniłem zdanie, a po tygodniu „Vicek” stał się moim ulubionym plecakiem.

Victorinox Altmond Rolltop Laptop Backpack

Swoim wyglądem i kolorystyką plecak Victorinoxa nawiązuje do klasycznych alpejskich plecaków z końca XIX i początku XX wieku i ten retro-styl okazuje się zaskakująco urzekający i uniwersalny. Bryła plecaka, na pozór prosta, jest w rzeczywistości dość skomplikowana: dół jest nieco głębszy, a góra węższa, dno zostało podcięte w stronę przodu, a boczne ściany delikatnie rozchodzą się na boki od dołu do góry. Skutek jest taki, że główny „wór”  jest zaskakująco ładowny, a plecak wygląda dobrze zarówno kiedy jest całkiem pusty, jak i wypchany po brzegi. Niestety, podcięte dno sprawia, że nie ma mowy o postawieniu plecaka bez oparcia go o coś, a nawet wtedy ma tendencję do osuwania się.

A, byłbym zapomniał: to najlżejszy z testowanych plecaków – waży zaledwie 700 g!

System nośny

Bardzo proste, geometrycznie prostokątne plecy wykonano z formowanej w regularne, wypukłe romby sztywnej pianki. Nie ma tu żadnego profilowania, żadnych kanałów wentylacyjnych, zupełnie nic.

Szelki są cienkie, lekko profilowane, z amortyzowanym pasem piersiowym zamocowanym na szynie pozwalającej na płynną regulację położenia. Ciekawostką jest wyposażenie szelek w paski odciągowe, tak zwane „lifters” – niezbędne do dobrego dopasowania plecaka przy noszeniu ciężkich ładunków, ale zupełnie zbędne w konstrukcji tej wielkości. Obstawiam, że chodziło o podkreślenie górskiego rodowodu Victorinoxa.

Klamra pasa piersiowego ma zintegrowany gwizdek, a prawa sprzączka regulacyjna szelek  ma… otwieracz do butelek. To chyba musi być legenda (żeby nie powiedzieć – kompleks) „wielofunkcyjnego Victorinoxa”. Co ciekawe, obie sprzączki są metalowe, co robi świetne wrażenie.

Mimo dość prostego systemu nośnego, Victorinox Rolltop Laptop Backpack nosi się bardzo wygodnie niezależnie od wielkości i ciężaru ładunku. To jeden z najwygodniejszych plecaków w teście.

Detale

Uchwyt transportowy jest wygodny, ma formę tunelu z taśmy, wypełnionego czymś miękkim, zapewne pianką. Na uchwycie znajduje się wtopiony w materiał napis „Victorinox” i herb Szwajcarii z przejrzystego tworzywa. Ech, te detale!

Zapięcie typu rolltop, na które narzekałem wyżej, w praktyce sprawdza się zaskakująco dobrze. Nie mniej jednak wciąż denerwuje mnie fakt, że zamiast spinać końce zrolowanego „komina” trzeba przypiąć je do boków plecaka. Chociaż rolltop z natury nie nadaje się do obsługi jedną ręką, w tym przypadku do zapinania komory trzeba dodatkowo przenosić uwagę z jednego boku na drugi i odpowiednio ustawiać plecak. Drobiazg, ale w niektórych momentach daje się we znaki.

Na prawym i lewym boku przedniej płaszczyzny komory naszyte są taśmy tworzące rzędy oczek do troczenia ekwipunku, zakończonych na dole pętlami na czekany, które raczej nie będą przydatne w mieście. Chociaż, jeśli zima zaskoczy drogowców, to kto wie, kto wie!
Wraz z plecakiem otrzymujemy zestaw elastycznych linek, które można przepleść pomiędzy oczkami taśm, tworząc siatkę pozwalającą na przytroczenie kurtki lub innego lekkiego przedmiotu – ja zdecydowałem się tego nie robić, ale fajnie, że taka możliwość istnieje.

Reklama

Wnętrze

Kolejne zaskoczenie. Prosty wór okazał się nie tylko bardzo pojemny, ale też wygodny w pakowaniu i dostępie do ładunku – w dużej mierze dzięki szerokiemu otwarciu rolltop. Wewnątrz komory głównej znajduje się cieniutka, elastyczna kieszeń, która może pomieścić na przykład notatnik A4, a także wszyta asymetrycznie z prawego boku kieszonka na butelkę z piciem, albo parasol. Na plecach komory głównej, nad kieszenią, naszyta jest pętla elastycznej taśmy i sztywny pasek, pozwalające na zawieszenie bukłaka. To też raczej bardziej hołd duchowi alp niż faktyczna funkcja, bo plecak nie ma żadnego przepustu na rurkę…

Tym, co najbardziej zaskoczyło mnie w konstrukcji Victorinoxa był fakt, jak wiele wygodnych, pojemnych kieszeni udało się ukryć w jego pozornie prostej bryle. Kieszeni, których praktycznie nie widać i które nie zmieniają kształtu plecaka!

Pierwsza znajduje się na górze przedniej ściany plecaka. To niewielka kieszonka, w której mieszczą się rzeczy „szybkiego dostępu”. Niestety, nie ma żadnego organizera, więc wizytownik, portfel i gumy do żucia latają sobie luzem z kluczami, szmatką do przecierania ekranu i słuchawkami w pokrowcu. Jak w damskiej torebce.

Druga kieszeń ukrywa się poniżej, jest dostępna przez pionowy zamek błyskawiczny po lewej stronie. Tu mieści się notatnik lub kalendarz (formatu B5), czytnik e-booków, książka.Kolejny schowek – kieszeń na prawym boku plecaka, także z pionowym dostępem przez zamek od strony pleców. Ta jest węższa, nosiłem w niej powerbank, kable i chusteczki jednorazowe.

Ostatnia z kieszeni Victorinoxa otwiera się długim, sięgającym z góry na sam dół zamkiem po prawej stronie pleców. W ten sposób dostajemy się do usztywnionej, bezpiecznej komory na laptopa, w której zmieści się bez problemu każdy notebook z ekranem 13″ oraz większość 14″.

Otwieranie komory laptopa na bok ma swoje wady. Czy może raczej, obnaża wady użytkownika i nie przebacza błędów. Jakich błędów? Na przykład zapomnienia o zapięciu zamka, kiedy komputer jest w środku. Wystarczy wtedy trochę się przechylić i… Zapominalstwo może być kosztowne.

Podsumowanie: Victorinox Rolltop Laptop Backpack

Lekki jak piórko, bardzo wygodny, stylowy i niepowtarzalny. Nie jest ideałem, ale mimo rzeczy, które mi się w nim nie podobają, w praktyce to właśnie jego wybrał bym do noszenia na co dzień po mieście.

Skrócona specyfikacja:

Victorinox Altmond Rolltop laptop Backpack
Pojemność: 18l
Waga: 0,7 kg
Wymiary: 48x29x17 cm
Cena: 450 zł

znak Chip poleca

 

SPIS TREŚCI (na skróty):
Wstęp, co to jest EDC, jak testowaliśmy? >>
Test Dicota Backpack Active XL >>
Test Helikon-Tex Raider >>
Test Helikon-tex EDC Pack >>
Test Thule Paramount 29l >>
Test Thule Subterra 23 >>
Test TNF Kabyte >>
Test TNF Recon >>
Test Victorinox Rolltop laptop Backpack >> [TU JESTEŚ]
Test Wenger Carbon 17″ Macbook Pro Backpack >>
Podsumowanie, tabela z danymi, Jaki plecak wybrać? >>

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.