Jeden bieg, jedna misja i zero udawania. Mondraker KAOZ wraca do brutalnej rowerowej prostoty, a to bardzo mi się podoba. Mam wrażenie, że branża rowerowa trochę za bardzo zaczęła przesadzać. Wystarczy spojrzeć na to, co działo się ostatnio przy elektrycznych gravelach, choćby przy pełnozawieszeniowej Salsie Wanderosa, żeby zobaczyć, jak bardzo producenci lubią dziś mieszać kategorie […]